Współczesne tkaczki łączą tradycyjne techniki z nowoczesnymi materiałami, tworząc tkaniny o niezwykłych wzorach i fakturach. Ich produkty wyróżniają się jakością, oryginalnością, idealnie wpisują w slow design, tym samym zyskując zainteresowanie tzw. świadomych konsumentów. Tych natomiast z roku na rok przybywa. Ręcznie tkane dywany, kilimy, gobeliny czy dekoracyjne tkaniny są dziś bardzo modne, ponieważ klienci chcą wiedzieć, co kupują, kto i z czego dany produkt zrobił. I najchętniej sięgają po ofertę rodzimej produkcji przy wykorzystaniu naturalnych surowców i tradycyjnych technik wytwórczych, ponieważ znacząco to ogranicza negatywny wpływ na środowisko – a to świadomy konsument ceni.
Monika Bilska, czyli Splotka, tka ręcznie na ramie w tradycyjnym stylu. Ruszyła z własną firmą siedem lat temu, jednak tkactwem zajmuje się już 20 lat. Wybór biznesu nie był przypadkowy.
– Uczyłam się w Zespole Państwowych Szkół Plastycznych w klasie o specjalizacji tkania artystyczna i użytkowa. Pochodzę ze świętokrzyskiej wsi, gdzie w co drugim domu stało krosno i ktoś z członków rodziny tkał. U mnie była to prababcia. Jeszcze przy mnie tkała, jak byłam mała. Zajęcie się włóknem na wsi było w dawnych czasach czymś naturalnym, wręcz w pewnym sensie przymusem, bo nie było innej opcji, tylko robić tekstylia samemu. Do dziś mam narzutę na fotel i stary dywan tkane przez moją prababcię. Przechowuję także na pamiątkę dwie części jej starego krosna – mówi Monika Bilska.
Dlaczego pasja i doświadczenie ważne są w tej branży? Jak podkreśla właścicielka Splotki, trudno nauczyć się tego fachu w ciągu kilku miesięcy, np. na kursie online czy warsztatach do takiego stopnia, aby móc oferować produkty na wysokim poziomie.
– Często osoby, które chcą z tkactwa zrobić swój biznes, zaczynają od nauki fachu, pracując wciąż na etacie, aby mieć bezpieczną poduszkę finansową. Realnie w takiej sytuacji można „trenować” 3-4 godziny dziennie przez na przykład trzy dni w tygodniu. A to znaczy, że aby zdobyć umiejętności na w miarę wysokim poziomie, potrzeba minimum dwóch lat
– uważa Monika Bilska.
Pracownia w domu obniża koszta
Aby otworzyć pracownię tkacką, nie są wymagane pozwolenia, koncesje czy uprawnienia. Wystarczy zarejestrować własną działalność gospodarczą. Nie potrzeba też dużego budżetu na start, choć warto mieć poduszkę finansową, ponieważ zlecenia raczej nie pojawią się z dnia na dzień. Zanim potencjalny klient zainteresuje się ofertą, może minąć nawet kilka miesięcy (promocja i reklama przede wszystkim powinna odbywać się przez social media). Kolejna kwestia – lokal do wykonywania działalności. Nie jest to problem dla osób, które posiadają własny dom. Niewielką pracownię można prowadzić w piwnicy, garażu czy oddzielnym pokoju. Warto pamiętać o dodatkowej przestrzeni do magazynowania wytworzonych produktów.
– Większość rzemieślników pracuje w domu. Miałam pracownię, ale jej posiadanie nie było rentowne. Przynajmniej w tamtym okresie, kiedy wynajmowałam lokal, czyli końcówce pandemii. Przy tkactwie do pracy wystarczy dodatkowy pokój. Ale są oczywiście firmy, które posiadają lub już na starcie planują posiadać kilka krosien. To jednak oznacza, że z automatu będzie też więcej osób zatrudnionych – mówi właścicielka Splotki.
Niezbędny sprzęt do pracy to m.in.: krosno, rama tkacka, przędza tkacka, czółna i czółenka, specjalne grzebienie. Z racji tego, że w pracowni spędza się sporo czasu przy dość monotonnej pracy, ważną kwestią jest także oświetlenie. W zależności od planów co do wielkości firmy, możliwości finansowych i doboru akcesoriów na starcie trzeba liczyć z wydatkiem co najmniej 40 tys. zł.
– Ja pracuję na ramie tkackiej, nie mam krosna. Posiadam za to kołowrotek i wielką szafę magazynową – mówi Monika Bilska. – Często nazwy rama tkacka i krosno stosowane są zamiennie, co może wprowadzać zamęt. Krosno czy warsztat tkacki to duże narzędzia, które stosuje się do prac bardziej zaawansowanych, wymagających znacznej precyzji. Posiadają one większą liczbę elementów, dzięki którym możemy zrobić kilka, a nawet kilkanaście metrów tkaniny jednym ciągiem. Tka się na nich głównie w poziomie, to znaczy że nasza praca jest „położona” płasko. Nie stanowi to jednak reguły i zdarzają się krosna pionowe. Rama, jak sama nazwa wskazuje, to cztery elementy złączone w ramę, na którą nakładamy osnowę wertykalnie, a tkamy wątkiem horyzontalnie w pionie. Możemy w nim wykorzystywać bardziej skomplikowane sploty, które wymagają nieregularności. Ramy mogą być mniejsze lub większe, posiadają elementy metalowe lub drewniane, które pozwalają na regulację czyli zwiększenie powierzchni tkackiej.
Działania artystyczne w roli promocji
Lokalizacja pracowni nie ma większego znaczenia – zwykle zarówno sprzedaż, jak i reklama marki odbywają się przez internet. Jest on podstawowym źródłem pozyskiwania zamówień. Internet ściśle związany jest z marketingiem branży tkackiej i budowaniem marki osobistej. Strona internetowa, blog, stała i regularna obecność w mediach społecznościowych to podstawa. Dzieląc się procesem tworzenia, artyści budują zaufanie i więź z odbiorcami. Potencjalni klienci szybko dostrzegą bylejakość, dlatego estetyczne zdjęcia oraz pomysłowe filmy prezentujące etapy realizacji produktów przyciągną wzrok i zainteresowanie.
– Moje media społecznościowe to najlepsza forma promocji marki. Nawet jeśli nikt nie kupi mojego produktu teraz, to wiem, że obserwuje moją markę, ceni mnie za publikacje ciekawostek i porad – potwierdza to Monika Bilska.
Kolejną formą promocji i marketingu są rynki lokalne i targi rękodzieła.
Wszystkie projekty, które powstają w pracowni Splotka, są autorskie i unikatowe, rzadko powtarzane. To ważne, ponieważ w dużej mierze od kreatywności i pomysłów zależy potem zdobywanie klientów.
– Nie koncentruję się na jednej rzeczy czy motywie, tylko śledzę potrzeby rynku. Wychodzę naprzeciw jego oczekiwaniom. Nie jest to proste zadanie dla osoby tkającej z pasją, ponieważ może kolidować z myślą artystyczną. Co innego sztuka dla sztuki czy realizacja artystyczna samego siebie, a co innego biznes – mówi Monika Bilska.
Wyjątkowa praca za dobrą płacę
Wyróżnikiem pracowni tkackiej obok jakości wykonania i pomysłów jest także sam surowiec. Współczesne tkaczki często eksperymentują z różnymi materiałami, takimi jak włókna syntetyczne, metalowe nici czy materiały z recyklingu, co pozwala na tworzenie innowacyjnych i ekologicznych projektów. Z tego powodu produkty z Polski są szczególnie cenione za granicą (większość rodzimych, cenionych tkaczek ma stabilną sprzedaż za granicę).
– Stawiam na ekologię. Moje produkty są biodegradowalne. Śmiało mogą być spalone lub zakopane. Dym z nich nie będzie szkodliwy, a w ziemi bez trudu i bez zanieczyszczeń się rozłożą. Staram się pracować na lnie lub bawełnie recyklingowej. Do tkania jako wątku używam polskiej wełny spod Zakopanego. Sama barwię, używam barwników przyjaznych środowisku wyłącznie z certyfikatami.
Wykorzystywane surowce, trudność wykonania produktu i poświęcony czas na realizację ściśle związane są z ceną ręcznie tkanych dywanów, kilimów czy gobelinów. Rynek psują nieuczciwi sprzedawcy, którzy swoje maszynowo wykonane projekty sprzedają za niższą cenę, reklamując jako produkty hand made.
– Tymczasem naszą pracę uczciwych rękodzielników trudno jest przeliczyć na metry czy godziny pracy. Pracę nad kilimem jestem w stanie odtworzyć przy drugim produkcie do 90 procent. Natomiast gobelin zawsze jest jeden jedyny. Ja przede wszystkim tkam kilimy. Ale im bardziej jest wzór skomplikowany, tym muszę na pracę poświęcić więcej czasu. Na przykład tkając na ramce formatu 50 cm na 70 cm zajmie mi to od pięciu do dziesięciu dni roboczych. Taka praca może kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych – mówi Monika Bilska.
Tkactwo staje się coraz bardziej popularne jako forma terapii i relaksu, a tym samym warsztaty tkackie przyciągają osoby w różnym wieku. W zasadzie większość pracowni tkackiej ma w swojej ofercie prowadzenie warsztatów i szkoleń, a także sprzedaż akcesoriów. Cena zajęć zaczyna się średnio od 300 zł. W wyższej cenie często są zapewnione projekty, narzędzia oraz materiały. Przekrój wiekowy kursantów jest bardzo szeroki – od 20 do 60 lat i więcej. Warto rozszerzyć ofertę marki o sprzedaż np. małych krosien do domowego użytku, zestawów do tkania, ramki oraz przędzy tkackiej.
PRZECZYTAJ ARTYKUŁY
Żabka ma już 11 tys. franczyzobiorców!
/29.05.2026
Artur Olszewski z Gdyni to jedenastotysięczny franczyzobiorca Żabki. Co skłoniło go do tej współpracy?
Fit Cake buduje sieć lokali ze zdrowymi słodyczami. Czy to perspektywiczny rynek?
Centrum Relaksu i Walki ze Stresem ODLOT chce zbudować sieć franczyzową. Model ma łączyć usługi prozdrowotne, szkolenia i holistyczne podejście do zdrowia.
Mydlarnia u Franciszka ma przyciągać klientów wyglądem, zapachem, atmosferą. I kosmetykami naturalnymi, także własnej produkcji.
Zuzanna Anioł zamiast budować własny salon beauty od podstaw wybrała franczyzę Estetic Point. Jeszcze przed otwarciem placówki w Gliwicach miała zapisanych ponad 200 klientek.
NAJCZEŚCIEJ CZYTANE
Angielski (i nie tylko) od Brytyjczyków
/29.12.2025
Brytyjska sieć szkół językowych wchodzi do Polski. Jakie ma plany i z kim chce nawiązać współpracę?
Żeby myśleć o otwarciu własnego McDonalda nie wystarczą tysiące ani setki tysięcy złotych . Potrzeba więcej. Ile? I co franczyzobiorca Złotych Łuków dostanie w zamian?
Tylko w grudniu Berlin Döner Kebap otworzył trzy lokale, w trzech nowych miastach i w trzech odmiennych formatach franczyzowych.
Rynek nieruchomości nie wrócił do starych reguł – klienci oczekują dziś nie tylko pośrednika, ale przewodnika przez cały proces zakupu. Rośnie rola technologii, liczy się jakość obsługi i zaplecze operacyjne. Sprawdziliśmy, jakie możliwości oferują sieci, które zapraszają do współpracy nowych partnerów.
Rada Franczyzobiorców Żabki ma już blisko 15-letnią tradycję. Jak układa się współpraca na linii Rada – centrala i co konkretnego z niej wynika?
POPULARNE NA FORUM
Co sądzicie o Oskrobie?
Witam, Z calego serca odradzam jakąkolwiek wspolprace z ta firma. Okolo 2 miesiące temu zglosilam sie do Oscroby bedac zainteresowana franczyza ich sieci. Wyslalam do nich...
Planuję założyć własną działalność - od czego zacząć?
Najlepiej zacząć od kupna gotowej spółki . Zakup gotowej spółki daje pewność, że firma istnieje i ma już zarejestrowany kapitał zakładowy, co może być ważne z...
Oszukani przez franczyzodawcę
Wspolpraca z firma Ship Center jako franczyzobiorca??? ODRADZAM SPRAWDZ ICH UMOWE U SWOJEGO PRAWNIKA, jest ona jednostronna i ukierunkowana na kary umowne ktore sobie sami...
Czy na odzieży można jeszcze zarobic?
Ja kupuję na hurtowni stradimoda.pl od jakiegoś roku nie zawiodłam się doradzą zawsze dobrze dbają o klienta a uwierzcie mi jest dużo hurtowni które chcą tylko...
piszę pracę na temat franchisingu :)
hej, tez poszukuję danych, znalazłaś coś może oprócz ilości placówek i marek franczyzowych?
Sukcesja w Intermarché i Bricomarché
przeciez to złodzieje
piszę pracę na temat franchisingu :)
Szukam szcegółowego raporty na temat franczyzy w latach przed pandemią i po. Rozumiem że osttani raport opublikowany był za rok 2010 ale niestety jego również nię mogę...
Praca magisterska - licencjacka o franchisingu
Witam, Jestem studentką III roku Finansów i Rachunkowości na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Obecnie prowadzę badania w ramach seminarium dyplomowego. Poniższa ankieta...