Środa
02.09.2026
Do Zduńskiej Woli ma prawie dwie godziny drogi z Warszawy, ale od lat regularnie pokonuje tę trasę. To właśnie tam Karolina Gniewek zaczęła budować biznes, który dziś obejmuje trzy placówki partnerskie Alior Banku.
 

Karolina Gniewek mieszka w Warszawie, ale od lat zawodowo związana jest z województwem łódzkim. Prowadzi placówki partnerskie Alior Banku w Zduńskiej Woli, Łodzi i w Bełchatowie. Choć z Alior Bankiem współpracuje od 2017 roku, jej historia z bankowością zaczęła się znacznie wcześniej.

– Dla mnie ta przygoda rozpoczęła się już w 2012 roku. Wywodzę się z Banku BPH, dla którego również prowadziłam placówki partnerskie, które później zostały przejęte przez Alior Bank. Od 2017 roku związana jestem już z Alior Bankiem – mówi Karolina Gniewek.

Do bankowości trafiła trochę przypadkiem. Ukończyła studia niezwiązane z finansami, później zdecydowała się na studia podyplomowe z bankowości. O modelu prowadzenia placówki partnerskiej opowiedział jej znajomy przedsiębiorca. Spodobała jej się możliwość prowadzenia własnej firmy pod szyldem dużej, rozpoznawalnej marki.

– Bardzo podobała mi się taka współpraca z bankiem. Z jednej strony prowadzi się własny biznes, a z drugiej działa pod marką, która jest znana klientom i budzi ich zaufanie. Dla przedsiębiorcy to ogromna wartość. Można rozwijać własną firmę, ale jednocześnie korzystać z siły dużej instytucji finansowej – mówi Karolina Gniewek.

Pierwszą placówkę otworzyła w Zduńskiej Woli. Po niespełna roku otrzymała propozycję prowadzenia kolejnego punktu. Dziś skupia się na trzech lokalizacjach, które tworzą stabilny biznes i pozwalają myśleć o dalszym rozwoju.

Nie należy bać się zmian

Prowadzenie kilku placówek oznacza zupełnie inne wyzwania niż zarządzanie jednym punktem. Pojawiają się kwestie organizacyjne, kadrowe i logistyczne. Trzeba nauczyć się delegowania obowiązków, budowania odpowiedzialności w zespole i patrzenia na biznes z szerszej perspektywy.

– Przy jednej placówce właściciel jest w stanie samodzielnie kontrolować praktycznie wszystkie procesy. Kiedy punktów jest więcej, trzeba stworzyć odpowiednią strukturę. Ja również doszłam do momentu, w którym część obowiązków musiałam przekazać innym osobom. Wyłoniłam pracownika, który wspiera mnie w koordynowaniu działań sprzedażowych. Dzięki temu mogę bardziej skupić się na rozwoju całego biznesu – twierdzi Karolina Gniewek.

Jak przyznaje, większa liczba placówek daje także większe bezpieczeństwo.

– Nie wiem, na czym dokładnie polega ten fenomen, ale w każdym miesiącu inna z moich placówek przeżywa jakieś trudności i wówczas bardziej mnie potrzebuje. Raz mocniejsza jest Łódź, innym razem Zduńska Wola czy Bełchatów. Jeśli w jednej placówce pojawią się jakieś problemy, pozostałe pomagają utrzymać stabilność całego biznesu – opowiada właścicielka trzech placówek Alior Banku.

To podejście widać również w codziennym zarządzaniu zespołem. Większa liczba placówek pozwala bardziej elastycznie reagować na nieobecności pracowników czy sezonowe zmiany aktywności klientów.

Najważniejszy jest zespół

Choć bankowość kojarzy się przede wszystkim z procedurami i produktami finansowymi, Karolina Gniewek uważa, że o sukcesie placówki decydują przede wszystkim ludzie. Dziś jej zespół liczy osiem osób. Są wśród nich zarówno doświadczeni pracownicy bankowości, jak i osoby, które branży uczyły się od podstaw. Najważniejsze są jednak nie kompetencje techniczne, ale umiejętność budowania relacji.

– Niezwykle ważne jest, z kim się pracuje. Nie sprzedajemy chleba, tylko produkty finansowe, które wiążą się z dużą odpowiedzialnością. Mam w placówkach gotówkę, należącą do banku, mam dostęp do danych klientów. Dlatego muszę mieć ludzi zaufanych, zmotywowanych i takich, którzy naprawdę wiedzą, po co przychodzą do pracy – uważa Karolina Gniewek.

Przedsiębiorczyni podkreśla, że duży nacisk kładzie nie tylko na jakość obsługi klientów, ale również na komfort pracy swoich doradców. Zależy jej na budowaniu długoterminowych relacji z pracownikami i tworzeniu miejsca, w którym ludzie chcą zostać na lata.

– Staram się tak organizować pracę, żeby czasami odpuścić, czasami zmotywować, a czasami mocniej wesprzeć. Różne sytuacje życiowe wpływają na funkcjonowanie człowieka i nie da się tego oddzielić od pracy. Jeśli wiem, że ktoś przechodzi trudny moment, nie skupiam się wyłącznie na wynikach. Wtedy wspieramy się jako zespół. To właśnie dlatego tak ważne jest dla mnie budowanie relacji na lata – zapewnia Karolina Gniewek.

Szczególnie dobrze widać znaczenie takich relacji w mniejszych miejscowościach. To właśnie tam właścicielka widzi największą przyszłość placówek partnerskich.

– W małych miejscowościach relacje wyglądają zupełnie inaczej niż w dużych miastach. Klienci potrafią wejść do placówki i zapytać, kiedy będzie pani Kamila albo pani Aneta. Jeśli nie ma ich tego dnia, mówią, że przyjdą innym razem. Moi pracownicy spotykają tych samych klientów później w sklepie, na ulicy czy podczas lokalnych wydarzeń. Dlatego tak ważna jest wiarygodność. Klient musi wiedzieć, że rozmawia z osobą, której może zaufać i którą zna od lat – mówi Karolina Gniewek.

Nowa lokalizacja, nowe możliwości

Jedną z najważniejszych decyzji biznesowych ostatnich miesięcy, którą podjęła Karolina Gniewek, była relokacja placówki w Zduńskiej Woli. Właścicielka postanowiła przenieść oddział do nowej lokalizacji, która lepiej odpowiada współczesnym oczekiwaniom klientów. Nowa placówka znajduje się w miejscu o większym natężeniu ruchu. W pobliżu są sklepy, punkty usługowe i instytucje odwiedzane codziennie przez mieszkańców miasta.

– Zdecydowanie zależało mi na miejscu, gdzie dużo się dzieje. Takim, gdzie klient przy okazji wizyty w sklepie, aptece czy innym punkcie usługowym może również załatwić sprawy bankowe. Nie może być tak, że klient musi specjalnie jechać na drugi koniec miasta tylko po to, żeby odwiedzić placówkę – uważa franczyzobiorczyni Alior Banku.

Przeniesienie placówki było również okazją do skorzystania z programu dofinansowania modernizacji placówek partnerskich Alior Banku. Celem programu jest utrzymanie wysokiego, spójnego standardu placówek oraz dostosowanie przestrzeni do współczesnych oczekiwań klientów. Początkowo Karolina Gniewek podchodziła do projektu z pewną rezerwą. Szybko okazało się jednak, że zmiana przyniosła wymierne korzyści.

– Bardzo obawiałam się tego procesu i nie do końca widziałam tę wartość dodaną. Dziś wiem, że to był bardzo dobry krok. Pracownicy codziennie mówią, że pracuje im się lepiej, a klienci zwracają uwagę na nowe wnętrze. To pokazuje, że takie inwestycje naprawdę mają znaczenie. Zmieniły się nie tylko meble czy wyposażenie. Zmienił się komfort pracy i odbiór placówki przez klientów – twierdzi Karolina Gniewek.

Karolina Gniewek nie ukrywa, że jej ambicją jest dalszy rozwój biznesu. Nie chodzi jednak o liczbę placówek, lecz o pełniejsze wykorzystanie możliwości, jakie daje współpraca z Alior Bankiem.

– Chciałabym, żeby nasze placówki były jeszcze bardziej multiproduktowe. Dziś bardzo dobrze radzimy sobie
z kredytami gotówkowymi, ale widzę duży potencjał także w kredytach hipotecznych i produktach dla firm. Widzę również w swoim zespole osoby, które mają predyspozycje do specjalizowania się właśnie w tych obszarach. To jest kierunek, w którym chcę rozwijać biznes w najbliższych latach – zapowiada.