Poniedziałek
05.01.2026
– W polskim handlu trwa walka o przetrwanie, ale wiele sklepów nie wie, że można grać według innych zasad – mówi Monika Kosz-Koszewska, dyrektor marketingu Grupy Chorten.
 

W ostatnich latach handel detaliczny przeżywa ogromne zmiany. Jakie wydarzenia pani zdaniem najmocniej przestawiły ten rynek na nowe tory?

Było ich naprawdę wiele, ale wszystkie mają wspólny mianownik: zwiększyły koszty prowadzenia działalności i utrudniły utrzymanie rentowności sklepów. Zaczęło się od pandemii, która początkowo sparaliżowała rynek, ale jednocześnie zupełnie zmieniła zachowania zakupowe Polaków. Klienci przypomnieli sobie, jak ważna jest bliskość sklepu i kontakt z obsługą, którą znają. Ten trend pozostał z nami do dziś. Następnie przyszła wysoka inflacja, która uderzyła zarówno w konsumentów, jak i sprzedawców. Doszedł także wpływ wojny w Ukrainie na ceny żywności i surowców. A w tle cały czas rośnie presja ze strony dyskontów, które mają ogromną siłę negocjacyjną i wykorzystują ją bardzo skutecznie.

Jak te zmiany wpływają na przyszłość małych i średnich sklepów? Czy jest w nich jeszcze miejsce na niezależnych detalistów?

Miejsce na pewno jest, ale warunki działania są dużo trudniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Rynek się konsoliduje i to jest naturalny proces. Duzi zyskują przewagę, a mniejsi muszą szukać narzędzi, które pomogą im utrzymać konkurencyjność. Dla wielu właścicieli sklepów oznacza to potrzebę współpracy z większymi grupami zakupowymi. To nie odbiera im niezależności, lecz wzmacnia pozycję wobec producentów i dystrybutorów. Widać to chociażby po sieci Chorten – zaczynaliśmy jako inicjatywa kilkunastu detalistów, a dziś mamy ponad 3000 sklepów i wciąż dynamicznie rośniemy. Ta liczba nie bierze się z przypadku. To dowód, że właściciele sklepów szukają wsparcia, ale nie chcą oddawać kontroli nad swoim biznesem.

Na czym zatem polega współpraca w modelu partnerskim, który oferujecie? Wielu przedsiębiorców nie do końca rozumie różnicę między tym modelem a klasyczną franczyzą.

To bardzo częste pytanie. Nasz model jest zdecydowanie bardziej elastyczny. Właściciel sklepu zachowuje pełną decyzyjność – sam ustala ceny, wybiera dostawców i planuje zakupy. Nie narzucamy zatowarowania ani standardów typowych dla franczyzy. Naszą rolą jest z kolei negocjowanie korzystnych warunków handlowych i organizowanie wspólnych działań, które zwiększają sprzedaż. Oferujemy dużą bazę umów handlowych, bonusy, wsparcie marketingowe, szkolenia, doradztwo dotyczące ekspozycji, a także narzędzia technologiczne ułatwiające prowadzenie sklepu. To jest współpraca, a nie nadzór. Partner zyskuje mocną pozycję, ale nadal prowadzi sklep po swojemu.

Ile trzeba zainwestować, żeby móc przystąpić do Grupy Chorten?

Nie wymagamy żadnych opłat wstępnych ani opłat franczyzowych. Dla wielu właścicieli sklepów właśnie to jest kluczowe. Jedynym kosztem są niewielkie opłaty administracyjne, zależne od formatu sklepu i regionu. Umowy są również elastyczne – mają miesięczny okres wypowiedzenia i nie zawierają kar czy okresów karencji. Uważamy, że współpraca ma działać dobrze dla obu stron, dlatego nie tworzymy barier wejścia ani wyjścia.

Właściciele jakiego typu sklepów najczęściej zgłaszają się do współpracy?

Najwięcej zgłoszeń pochodzi od sklepów działających już na rynku, ale bardzo różnią się one wielkością. Współpracujemy z małymi punktami do 100 mkw., z marketami powyżej 400 mkw., a także ze sklepami specjalistycznymi, np. mięsnymi czy alkoholowymi. Mocną stroną naszego modelu jest to, że można go dostosować do różnych formatów i lokalizacji. Działamy zarówno w małych miejscowościach, jak i w dużych miastach. Wielu partnerów prowadzi sklepy osiedlowe, bo to właśnie tam powstaje najbardziej lojalna baza klientów.

Co sklep zyskuje już po dołączeniu do sieci? Jak wygląda codzienne wsparcie ze strony Grupy Chorten?

Zyskuje przede wszystkim dostęp do lepszych warunków zakupu – a to bezpośrednio przekłada się na rentowność. Dostaje również wsparcie marketingowe, udział w akcjach promocyjnych, pomoc w aranżacji sklepu, szkolenia personelu i dostęp do innowacyjnych narzędzi, takich jak platforma B2B. Każdy sklep ma też dedykowanego opiekuna, który pomaga rozwiązywać bieżące sprawy i dba o to, żeby współpraca przynosiła wymierne efekty. To bardzo praktyczna relacja, nastawiona na długoterminowy rozwój.

Rozmawiała Anna Smolińska


POPULARNE NA FORUM

Franczyza Odido w nowym wydaniu: Odido Elevator

Witam. ja w tym roku podpisałem umowę na 5 punktów 2 mam już zrealizowane niestety pozostałe trzy jeszcze nie, niewiem kiedy to nastapi bo pojawia się coraz więcej...

2 wypowiedzi
ostatnia 30.07.2024
Carrefour Express - supermarket na licencji

Dzień dobry. Szukam chętnych prowadzących sklepy Carrefour do podjęcia współpracy w zakresie umieszczenia na terenie sklepu małego automatu paczkowego. Może być w...

20 wypowiedzi
ostatnia 22.07.2024
sklepy spożywcze

Pozycjonowanie lokalne to kluczowa strategia dla firm pragnących zwiększyć swoją widoczność wśród lokalnej społeczności. Proces ten skupia się na optymalizacji...

7 wypowiedzi
ostatnia 25.03.2024
Franczyzodawca otwarty na osoby z niepełnosprawnościami

Jestem osobą niepełnosprawną ostatnio umiarkowanym czy jest szansa żebym mogła wejść we franczyznę i jako osoba niepełnosprawna

1 wypowiedzi
ostatnia 24.03.2024
Franczyza Odido w nowym wydaniu: Odido Elevator

Witam, Czy ktoś może zdecydował się na współpracę z zOdido w ramach Odido Elevator i może podzielić się doświadczeniami? Chodzi o twardszą franczyzę / wyposażenie...

2 wypowiedzi
ostatnia 30.09.2023
Nagrodzeni franczyzobiorcy

Należałoby zostawić sobie te nagrodę na spłatę powstających lawinowo długów franczyzobiorców, którzy przez kanibalizacje lokalizacji padają po kilku miesiącach....

1 wypowiedzi
ostatnia 03.02.2023
sklepy spożywcze

Polecam Franczyzę sklepów Cortez szybko rozwijająca się marka.

7 wypowiedzi
ostatnia 29.03.2022
Jubileuszowy sklep

Pani Julito proszę uciekać z sieci póki jeszcze dług nie urósł do niebotycznych rozmiarów

1 wypowiedzi
ostatnia 09.03.2022